niedziela, 2 września 2018

Podsumowanie - wakacyjnych planów 2018


Lato dobiegło końca, czas na podsumowania i zmiany. Kto nie pamięta i nie kojarzy, zapraszam do wcześniejszych publikacji. 
Od września nowe publikacje, tylko w weekend. Obowiązki wzywają! 

Zdjęcie na polu słoneczników Byłam święcie przekonana, że nie uda się zrobić zdjęcia w polu słoneczników, bo gdzież takiego pola szukać? Skorzystałam więc z samosiejki piękny krzaczek. 😊


Jednodniowy spływ kajakowy  z rodzinką  jestem zdania, że należy stawiać przed sobą poważne wyzwania i je spełniać, lub delikatnie modyfikować w zależności od sytuacji.
Wyprawa kajakowa była dla mnie takim  trudnym zadaniem, głównie dlatego, że nie potrafię pływać, więc każda wywrotka kajakiem, jakże nieunikniona w tym sporcie, jest dla mnie ryzykowna, nawet w kapoku. A tu proszę jaka miła i zaskakująca zamiana kajak na rower wodny. Sprzęt stabilny, czteroosobowy, wiec zabieramy się wszyscy. Ja zajmuję miejsce gwiazdy i podziwiam widoki pedałują moi panowie. Serdecznie polecam, cisza, spokój, szum niewielkich fal i ptaki dookoła. Mega!


Rowerowa wycieczka po jednej z 3 Świnoujskich  - w tym roku zamieniliśmy Świnoujście na Unieście, wiec Uznam czy Wolin były nieosiągalne, ale z rowerów nie zrezygnowaliśmy 😊
Dzień mało plażowy, więc postanawiamy wypożyczyć rowery. Koszt stosunkowo niewielki 100zł 4 rowery cały dzień więc jak najbardziej warto! Minimum formalności, miła i profesjonalna obsługa i pierwsze pytanie, które robi na nas ogromne wrażenie Ile państwo potrzebują kasków?


Dzieci wybierają wymarzone i wyśnione, chowające się amortyzatory czyli rowery górskie, podobnie jak mąż, chociaż u niego amortyzatory nie są najważniejsze, na mnie czeka piękna damka dla odmiany z przerzutkami 😊 - ruszamy na trasę.
Drogą nad jeziorem Jamno, przejeżdżamy trasę  Unieście Łazy Unieście Mielno Unieście.
W Łazach skręcamy na plażę. Piękna droga, szerokie wejście, taras widokowy i wąziutka plaża. Prawdziwe zaskoczenie. Przyzwyczajeni do widoku szerokiej plaży w Świnoujściu, którą znamy i kochamy miłością niezmienną, tu lekki szok.

Wieje, nawet porządnie wieje, czerwone flagi zakazujące kąpieli z uwagi na wysokość fal i tzw. cofkę”, czyli cofające się, bardzo silne fale. Morze pięknie wzburzone, puste, rozfalowane cudny widok.


Trasa przyjemna, okolica spokojna choć przeludniona, przejazd przez Mielno, nawet ścieżką rowerową, graniczy z cudem wiadomo wakacje. Wracamy w ogóle niezmęczeni, po podjazdach w Częstochowie wszędzie pod górkę przejazd płaskimi ścieżkami rowerowymi to czysta przyjemność.  W sumie na wypożyczonych rowerach przejeżdżamy 34,8 km, kończymy dzień w barze SUM na pysznej rybce.

Spędzę tydzień lub dwa na czytaniu  - przeczytałam 4,5 z 5 planowanych książek, tylko w czasie pobytu nad morzem 😊, w sumie przeczytałam ich chyba z 10. Uwielbiam czytać! Połowę książki stanowi Spinka nudy na patyku, nie dałam rady, bo nie lubię głupot,  Policjanci ulica też mogłam sobie darować, natomiast seria Pauliny Świst, to zupełnie inna bajka 😊 Obie recenzje dostępne są oczywiście na blogu!


Wszystko sfotografuję zrobiłam mnóstwo zdjęć, teraz je wywołam robiąc piękny kolaż na ścianę z bardzo nietypowymi ozdobami i nie są to wcale muszelki. Pochwalę się nim wkrótce.


Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

8 lat bloga nieprzynoszącego żadnych korzyści

  W styczniu 2018 roku, wrzuciłam tu, w nowej przestrzenie blogerskiej, starą straciłam, tak działają bigtechy, nowy post, 8 lat. Wzięłam ud...