poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Ruch to zdrowie – ruszajmy więc na rower!


Nie lubię robić nic bez sensu, pewnie jak większość z Was!!! 

Nie lubię na przykład spacerować, tak łazić bez sensu, ale uwielbiam pokonywać kilometry z kijkami - coraz więcej, coraz szybciej, coraz dalej. 

Nielogiczne? 

Trudno, tak już mam!

Z tej mojej "nielogiczności" powstał pomysł wypróbowania ścieżek rowerowych prowadzących do ciekawych miejsc w pobliżu Częstochowy.

Jura Krakowsko Częstochowska proponuje wiele atrakcji, między innymi skałki wspinaczkowe, jaskinie małe i całkiem duże, miasteczka i trasy leśne oraz zabytki, a wszystko to z perspektywy rowerowego siodełka.

Pierwsza trasa, rozpoczynająca mam nadzieję krótki cykl blogowy, a którą przejechałam z rodziną, to spokojna przejażdżka na ok. 14km - razy 2, bo i wrócić trzeba -  Częstochowa Rezerwat Przyrody Zielona Góra Kusięta - Częstochowa, ok. 28km. 


Rezerwat został utworzony w roku 1953, zajmuje powierzchnię 19,66 ha., a jego podstawą jest  wzgórze wapienne o wysokości 342m n.p.m.

Zwiedzić tu można jaskinia o długości ok 150m. oraz wspiąć się na skałkę zwaną Diabelskie Kowadło. Przez rezerwat przebiega oznakowany na czerwono Szlak Orlich Gniazd. 



Wycieczka rowerowa, w naszym przypadku, czteroosobowa, to wyzwanie, szczególnie wtedy, kiedy 2 z 4 osób, to dzieci, tak wiec trzeba ją odpowiednio przygotować.

Bez względu na pogodę w momencie wyjazdu, trzeba zabrać coś przeciwdeszczowego, najlepiej cienką kurtkę, a także i chyba najważniejsze, to dopasować buty do planów. Jeżeli planujemy wędrówkę lub spacer po Jurze, pomyślmy o tym, że trampki nie będą odpowiednim obuwiem, sprawdzą się buty za kostkę, najlepiej trekkingowe wersja wiosenno- letnia, w których też dobrze się pedałuje, a od biedy wystarczą adidasy.

Wyprawa z dziećmi wiąże się z postojami, zadbajmy więc o napoje WODA, tylko i wyłącznie, słodkie napoje, będą wzmagać pragnienie, przekąskę i posiłek właściwy, który można przygotować i zabrać ze sobą na zimno lub sprawdzić miejsca na trasie, gdzie można zjeść coś ciepłego.

Najważniejszą jednak rzeczą, jest dobry humor i pokłady cierpliwości. Pamiętajmy o tym, że dzieci się męczą szybciej niż dorośli, potrzebują dłuższych i częstszych przerw. Nie planujmy wiec takiej wycieczki na 3-4 godziny, zaplanujmy ją na cały dzień. Wyruszamy o 9-tej, wracamy o 21-ej lub później, jeśli tylko nasze rowery mają lampki 😊


Już dziś zapraszam na kolejne odcinki naszych wypraw.

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

8 lat bloga nieprzynoszącego żadnych korzyści

  W styczniu 2018 roku, wrzuciłam tu, w nowej przestrzenie blogerskiej, starą straciłam, tak działają bigtechy, nowy post, 8 lat. Wzięłam ud...