Nie lubię robić nic bez sensu, pewnie jak większość z Was!!!
Nie lubię na przykład spacerować, tak łazić bez sensu, ale uwielbiam pokonywać kilometry z kijkami - coraz więcej, coraz szybciej, coraz dalej.
Nielogiczne?
Trudno, tak już mam!
Z tej mojej "nielogiczności" powstał pomysł wypróbowania ścieżek rowerowych prowadzących do ciekawych miejsc w pobliżu Częstochowy.
Jura Krakowsko – Częstochowska proponuje wiele atrakcji, między innymi skałki wspinaczkowe, jaskinie małe i całkiem duże, miasteczka i trasy leśne oraz zabytki, a wszystko to z perspektywy
rowerowego siodełka.
Pierwsza trasa, rozpoczynająca mam nadzieję krótki cykl blogowy, a którą przejechałam z rodziną, to spokojna przejażdżka na ok. 14km - razy 2, bo i wrócić trzeba - Częstochowa – Rezerwat Przyrody
Zielona Góra – Kusięta - Częstochowa, ok. 28km.
Rezerwat został utworzony w roku 1953, zajmuje powierzchnię 19,66 ha., a jego podstawą jest wzgórze wapienne o wysokości 342m n.p.m.
Zwiedzić tu można jaskinia o długości ok 150m. oraz wspiąć się na skałkę zwaną Diabelskie Kowadło. Przez rezerwat przebiega oznakowany na czerwono Szlak Orlich Gniazd.
Wycieczka rowerowa, w naszym przypadku, czteroosobowa, to wyzwanie, szczególnie wtedy, kiedy 2 z 4 osób, to dzieci, tak wiec trzeba ją odpowiednio przygotować.
Bez względu na pogodę w momencie wyjazdu, trzeba zabrać coś przeciwdeszczowego,
najlepiej cienką kurtkę, a także i chyba najważniejsze, to dopasować buty do planów. Jeżeli planujemy wędrówkę lub spacer po Jurze, pomyślmy o tym, że trampki nie będą odpowiednim obuwiem, sprawdzą się buty za kostkę, najlepiej trekkingowe – wersja wiosenno- letnia, w których też dobrze się pedałuje, a od biedy wystarczą adidasy.
Wyprawa z dziećmi wiąże się z postojami, zadbajmy więc o napoje – WODA, tylko i wyłącznie, słodkie napoje, będą wzmagać pragnienie, przekąskę i posiłek właściwy, który można przygotować i zabrać ze sobą na zimno lub sprawdzić miejsca na trasie, gdzie można zjeść coś ciepłego.
Najważniejszą jednak rzeczą, jest dobry humor i pokłady cierpliwości. Pamiętajmy o tym, że dzieci się męczą szybciej niż dorośli, potrzebują dłuższych i częstszych przerw. Nie planujmy wiec takiej wycieczki na 3-4 godziny,
zaplanujmy ją na cały dzień. Wyruszamy o 9-tej, wracamy o 21-ej lub później, jeśli tylko nasze rowery mają lampki 😊.
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz