Korzystając z dobrej passy
pogodowej, zabieramy Was na koleją trasę rowerową, zwiedzamy Jurę.
Propozycja naszej drugiej , dłuższej trasy rowerowej, to przejażdżka – Częstochowa – Mstów –Częstochowa. Przyjemna
trasa przez Rędziny, Konin i Jaskrów ma około 28km plus wycieczka już po samym Mstowie – czyli w nogach i kołach okrągła 30-tka.
Część trasy przejeżdżamy ścieżkami rowerowymi, część niestety to jezdnia - pobocze, a część chodnik dzielony z pieszymi, ale trasa jest warta
każdej kropelki Waszego potu. I oczywiście opalonych rąk 😊
Mstów to niewielka miejscowość położona na krańcu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Nie jest
to metropolia, ale warto odwiedzić tu stary klasztor
Kanoników, który był pierwowzorem dla
budowniczych Jasnej Góry, kompleks starych
stodół, skałę miłości pod Górą Szwajcera, gdzie
znajduje się sztuczny zbiornik wodny,
niestety z nienadającą się do kąpieli – wg miejscowych - plażą oraz zdobyć niewielki szczyt 296m – Przeprośnej Góry, z której pielgrzymujący do Częstochowy, po wielu dniach wędrówki, mogą wreszcie zobaczyć Jasną Górę.
Tuż przy urzędzie gminy znajdzie się też coś dla dzieci, jeśli tylko nie są zbyt zmęczone samą jazdą – moje jakoś nie były 😊
Polecam również, krótki postój na mstowskim rynku, różowe drzewa w pełnym rozkwicie, robią ogromne wrażenie.
Po wyczerpującej wycieczce trzeba coś zjeść. Tym razem postawiliśmy na lokalne miejsce – Pizzernia Cicha Woda ugościła nas pizzą i przyjemnym miejscem do odpoczynku. Nie jest
najtaniej, ale ….
Teraz zastanawiamy się nad kolejną wyprawą, bo wiecie - apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz