poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Jeździmy, czyli trasa III … i nie zniechęcamy się kiedy rowerów brak.


Kolejna, już III trasa na Jurze, zawiodła nas tym razem do Złotego Potoku. Ponieważ nasze auto nie pozwala na przewiezienie czterech rowerów, postanowiliśmy skorzystać w miejscowej wypożyczalni i zwiedzić kilka urokliwych miejsc w okolicy.
Oczywiście nie wszystko, co można znaleźć w necie, jest prawdą. 
Wypożyczalni rowerów w Złotym Potoku– BRAK.


Naszą pieszą wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzania pałacu Raczyńskich, gdzie w ochronce pani Raczyńskiej, uczył się sam Jan Kiepura.



Obok pałacu znajduje się dom, w którym mieszkał i tworzył Zygmunt Krasiński!!! To właśnie On nadał nazwy, najbardziej urokliwym miejscom w okolicy. 


Wciąż jeszcze poszukując wypożyczalni weszliśmy do Rezerwatu Przyrody "Parkowe" z jeziorem Amerykanin, platformą widokową, łabędziami i kaczkami, niestety nie można w nim pływać.


Dalej szlakiem dotarliśmy do jeziora zwanego - Sen Nocy Letniej i skałek w których znajduje się jaskinia zwana Grotą Niedźwiedzia.



Na koniec wybraliśmy się do bramy Twardowskiego, czyli skalny ostaniec będący bramą do lasów złotopotockich. Ostaniec związany jest z legendą o czarnoksiężniku Twardowskim, który dosiadając koguta odbił się od skały i poszybował na Księżyc, wybijając w wapieniu dziurę. 



Niestety bez rowerów, nie udało nam się dotrzeć do Diabelskich Mostów i Jaskiń Ostrężnickich, ale nic straconego, następnym razem …
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

8 lat bloga nieprzynoszącego żadnych korzyści

  W styczniu 2018 roku, wrzuciłam tu, w nowej przestrzenie blogerskiej, starą straciłam, tak działają bigtechy, nowy post, 8 lat. Wzięłam ud...