W konkursie na kucharza roku, zajęłabym z pewnością zaszczytne OSTATNIE miejsce, ale nie zmienia to jednak w ogóle faktu, że zjeść lubię dobrze i różnorodnie.
I o ile z ilością, problemów nie mam, to już różnorodność pozostawia wiele do życzenia i to z dwóch powodów.
Po pierwsze i najważniejsze - nienawidzę gotować, nie robię tego na codzień i jestem najlepszym promotorem hasła - kuchnia to twój wróg, chyba, że są święta - na święta się staram :)
Po drugie, nie mam pomysłów na jedzenie - jadę standardem, też z dwóch powodów, moje dzieci nie jedzą prawie niczego. I o ile jeszcze młodszy chociaż spróbuje, to starszy uznaje tylko drób i mięso mielone :) po drugie mi się nie chce :)
Pamiętacie pewnie moją przygodę z weganizmem? Trwała rok! Zaprzestałam rownież z dwóch powodów. Zwyczajnie zaczęłam się źle czuć, a po drugie, co pewnie miało wpływ na pierwsze, zabraklo różnorodności.
Z brakiem różnorodności postanowiłam walczyć, ale o tym już za tydzień :)
Jednak nie wszystko u mnie w kuchni leży i kwiczy ... bo tu nagle, z mgły, wychodzi proszę Państwa, temat deserów i ciast - kocham!
Pewnie nie jestem tu sama z tym wyznaniem, wiem, ale ja dodatkowo, lubię piec!
Nie zawsze mi wychodzi, to oczywiste, raz nawet udało mi się przygotować sernik na zimno niemalże w płynie, ale nie zrażam się i nie poddaję, czego dowodzi fakt, że wspinam się po drabince trudności coraz wyżej. Sięgam gwiazd, jak to powiadają ... czyli na tapecie mam BROWNIE i CREME BRULEE – bo jak spadać, to z wysokiego konia. A poza tym znudziło mi się wydawanie od 25-30zł w knajpie, bo właśnie do kawy za 5zł, zachciało mi się brownie :)
Mam w domu chyba wszystkie książki z Lidla, oczywiście przepisów na ciasto i deser brak - nie wiem zastrzeżone, czy co? Więc z pomocą przyszedł internet - tam jest wszystko!
Przepisy pochodzą bloga kulinarnego "Domowe wypieki" i linkuje je tutaj:
Nie było tak źle, a ćwiczenia czynią mistrza. Ciasto wyszło trochę płaskie i troche suche, a browni powinno być jednak - mokrawe, natomiast krem mógłby być słodszy, ale nic to, niedługo powtórka z rozrywki.
Dodatkowo wyszły mi nawet dobre zdjęcia :) Nie jest to mój ukochany dark mood - do tego jeszcze dojdę, ale i tak mi się podobają.
Pozdrawiam!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz